Myśli Kosmate Galeria Listy z Hameryki Jej pokoik Archiwum Kontakt
September 2002
SMTWTFS
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Powered By Greymatter

Saturday - 28 September , 2002

  Humory, humorki [05:54 PM]


Znowu minelo wiele minut, godzin, dni gdy od dnia kiedy ostatnio tutaj cos napisalam. Dlaczego? Zastanawialam sie dosc dlugo i mysle, ze po prostu nic sie nie dzieje wartego opisania. Prosty powod, ale czy tak jest naprawde? Zawsze cos sie przeciez dzieje, jesli nie wokol mnie to we mnie. Tocze walki sama ze soba w ktorych nie ma zwyciescy. Nie pisze jednak o tym. Dlaczego? Kolejne pytanie na ktore nie chce odpowiedziec. Nie jestem szczera. Z tego powodu wiele blogow przestalo istniec. Przestajemy byc anonimowi i jakby nie wszystko ma juz prawo sie tutaj znalezc. Nie wszystko ma wtedy swoja racje bytu wyciagniete na swiatlo dzienne.

Nie potrafie jednak tego przelamac. Czy jestem w ten sposob zaklamana? Nie. Jestem po prostu ciagle zamknieta w sobie a przede wszystkim mam wybor. Nie napisze wiec, jak majac zly dzien, chyba obrazilam kogos dla mnie waznego, i jak ten ktos od tamtego momentu mnie ignoruje. Najpierw, jak to ja, unioslam sie duma i tez ignorowalam ta osobe a potem zaczelo mi jej brakowac. Bylo mi przykro, przeprosilam raz, przeprosilam drugi, prosilam ..... az przestalam. Ale wcale nie jest mi lzej.

[Link]

Wednesday - 18 September , 2002

  Pomyslowy Dobromir czy Zosia Samosia? [06:41 AM]


Zapomnialam jak to jest umawiac sie z Marlena. Na "szczescie" wczoraj mi przypomniala, nie dzwoniac nawet, nie odwolujac spotkania, nie przychodzac, nic ...

Well, dzieki temu umylam jednak wszystkie okna, oprocz tego w ktorym mam A/C. Skonczylam wieczorem montowanie kijka na zaslony i cudem a reczej na kleju, wszystko sie trzyma. Kupilam tez jakas taka gotowa paste, do zaklejania dziur i malych napraw w scianach i polozylam jedna warstwe w lazience na dziurze ktora powstawa w wyniuku zmiany lampy.

Sprawdzalam dzisiaj i nawet juz wyschla. Dziura byla duza i jeszcze widac bylo kabelki, wiec, zeby bezposrednio nie zalepiac kabli, wlozylam kawalek papieru aby przykryc nim to miejsce i dopiero na to nalozylam cienka warstwe tej mazi. Nie wiem czy tak powinnam byla zrobic, ale inaczej nie umialam, a jakos trzeba sobie radzic albo po prostu miec brzydka dziure w scianie.

Teraz tylko moze ktos mi powie, jakie kabelki do jakich laczyc aby przymocowac nowa lampke w przedpokoju. Nowa lampa ma bialy i czarny i uzieminie, a stara ... hmm tego jeszcze nie wiem. W przyszla sobote rano zabiore sie chyba do tego, najwyzej nie bede miala swiatla w przedpokoju :).

Niestety byly netowy "kuzyn"-elektryk, na nic sie nie zdal a na dodatek sie obrazil.

[Link]

Tuesday - 17 September , 2002

  Nawet wiertarka nie potrafie [09:40 AM]


Wzielam dzisiaj wolny dzien i juz od rana zabralam sie do pracy. Na pierwszy front poszlo okno w kuchni. Wiedzialam, ze mozna je tak otworzyc aby wygodnie umyc je z zewnetrznej strony ale jeszcze nigdy tego nie robilam. Dzisiaj wiec proba generalna, a wlasciwie to juz nie proba tylko od razu "przedstawienie". Udalo sie. Co prawda oklaskow nie bylo ale ladnie umylam okno i teraz blyszczy swoja przejzystoscia w sloncu. Kolejne okno, to jedno w sypialni, to w ktorym nie mam A/C. Tez bez wiekszych problemow. Nastepne okna zostawilam na kiedy indziej, bo po pierwsze, jeszcze nie wyjmuje A/C z okna a po drugie, okna w pokoju goscinnym zajelyby mi dlugo a jestem umowiona z Marlena.

Postanowilam jednak nie marnowac cennych minut i zamontowac kijek na zaslony w pokoju goscinnym. Oczywiscie kupiona w tym celu wiertarka juz byla wyprobowana. Na poczatku nie potrafilam wkladac w nia wiertla a jak juz mi sie udalo wlozyc to nie umialam wyjac, ale przy pomocy instrukcji Waldka, udalo sie i juz wiem jak to sie robi.

Wywiercilam dziurke srednim wiertlem, ale kolek sie nie zmiescil, wiec powiekrzylam ja nastepnym. Pasuje. Wywiercilam wiec dodatkowe dziurki i wkrecam sruby ... a one jak glupie wkrecily sie a potem i tak wszystko razem wyszlo :(. Caly kolek ze sruba w srodku wypadl ze sciany, kazdy. Ja nie wiem wiec jak ja mam to zamontowac. Zrobilam tak jak poprzednio montujac ten patyk tymczasowo, a wiec wypelnilam dziurki klejem "do wszystkiego" (mocno wtedy trzymal ta srube) i wlozylam w nie kolki.

Poczekam troche i gdy wroce dokrece srubki odrobine i zobaczymy czy bedzie sie trzymac. Jak nie to zalamie rece i bede blagac o pomoc pierwszych lepszych, znajacych sie na rzeczy znajomych, tylko kogo?!?

No nic, mysle, ze spotkanie z Marlena i zakupy bardziej mi sie udadza, w koncu jest piekny sloneczny dzien.

[Link]

Wednesday - 11 September , 2002

  To co mamy w pamiecie .. [06:58 AM]


czasami uprzyjemnia terazniejszosc ... czasami, tak jak chociazby dzisiaj ... tylko sprawia bol.

[Link]

Friday - 6 September , 2002

  czyzby ... [06:29 AM]


Znowu dogania mnie zmeczenie. Znowu w moje "stare" ciale daje sie we znaki pozne chodzenie spac. Budze sie rano zupelnie niewyspana a wrecz zmeczona. Ale jak ja mam isc spac o 10:00 pm, gdy tyle mam roboty? Wczoraj to wszystko przez pranie. Po przeprowadzce, chcialam chociaz uprac wszystkie reczniki. Pralnie mam w koncu tuz przy bloku. Jednak gdy sie idzie do pralni po 7:00 to nic dziwnego, ze konczy sie tuz przed 9:00 pm. I jak tu isc spac o 10:00?

Jeszcze musialam wyprasowac bluzke, jeszcze ... a chcialam pomalowac paznokcie i troszke je skrocic i nawet tego nie zrobilam.

[Link]

Sunday - 1 September , 2002

  Pierwszy raz [08:51 AM]


Ponoc sny z pierwszej nocy na nowym miejscu sie spelniaja :). Fajnie by bylo, ale dla mnie wazniejsze jest to, ze bardzo dobrze spalam. Ja zazwyczaj, nie spie dobrze nigdzie po raz pierwszy. Na moim poprzednim mieszkaniu, mimo iz tak mi sie podobalo i taka bylam zadowolona, ze nareszcie jestem sama, nie spalam dobrze. To powinien byc dla mnie znak, tylko, ze co z tego jak juz i tak za pozno. Hmm, moze powinno wprowadzic sie cos takiego, ze zainteresowany wynajmem, ma prawo przespac sie jedna noc na nowym mieszkaniu :)) hi hi.

W kazdym razie, spalo mi sie dobrze i na dodatek mialam sen. Dawno nic mi sie nie snilo, prawdopodobnie z przepracowania, przemeczenia i stresu. A sen ... hmm ... nie powiem co mi sie snilo :) ale byl to mily sen i oprocz mnie, w tym snie byl ktos kogo najmniej bym sie spodziewala. Ale wcale nie jestem pewna, czy chcialabym aby ten sen mi sie spelnil.

[Link]

Archiwum


Agatka, 2000